Zamiast śniegu w grudniu na naszą rodzinę spadł grad samych nieszczęść. Wprost trudno mi uwierzyć, że czasem może być tak źle. Dziecko mojej kuzynki, które urodziło się bardzo chore i walczy o życie. Mama, która idzie na zabieg, mnóstwo innych przykrych rzeczy i na samym końcu czy na samej górze – jak kto woli – ja i mój maluszek. Pierwsze USG prenatalne wyszło niezbyt ciekawie. Jestem raczej skrytą osobą i często dopiero w domu emocje wychodzą na wierzch. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że płakałam przy ludziach. Na ulicy, w poczekalni, w szpitalu...pamiętam tylko jedną wielką rozpacz i ból. Codziennie rano budziłam się i pytałam: Jak to? To dzieje się naprawdę?
Drugie USG wyszło już lepiej, ale wkrótce czeka mnie jeszcze amniopunkcja czyli pobranie wód płodowych w celu ustalenia czy dziecko jest zdrowe czy nie. L4 goni L4, czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma jakiś głębszy sens, którego po prostu nie rozumiem i czy na koniec będę mogła się uśmiechnąć się z ulgą?. W przyszłym roku na pewno zmieni się moje życie. Tylko w którą stronę obróci się Koło Fortuny?
Święta idą, staram się myśleć pozytywnie...
Będzie dobrze, musi być...
Drugie USG wyszło już lepiej, ale wkrótce czeka mnie jeszcze amniopunkcja czyli pobranie wód płodowych w celu ustalenia czy dziecko jest zdrowe czy nie. L4 goni L4, czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma jakiś głębszy sens, którego po prostu nie rozumiem i czy na koniec będę mogła się uśmiechnąć się z ulgą?. W przyszłym roku na pewno zmieni się moje życie. Tylko w którą stronę obróci się Koło Fortuny?
Święta idą, staram się myśleć pozytywnie...
Będzie dobrze, musi być...
Czasami tak jest, że wszystko zwala się na raz. Ale potem okazuje się, że jest wyjście i wcale nie takie złe... Trzymam kciuki...bardzo mocno...a dobrze musi być bo nie ma innej opcji :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeRosna
OdpowiedzUsuń na zawszeprzytulam mocno :*
OdpowiedzUsuń na zawszeU mnie też pierwsze prenatalne USG wyszło nieciekawie. Lekarz źle policzył wymiary fałdu karkowego. Na szczęście potem okazało się, że wszystko jest w porządku, ale strachu się najadłam. Wierzę, że i u Was wszystko będzie dobrze. Ściskam mocno.
OdpowiedzUsuń na zawszeNo każdy maluszek jest inny i może mój po prostu teraz wszystko nadgonił, bo to drugie USG wyszło już ok. Ale strach po takich informacjach typu: "Dziecko może, choć nie musi być upośledzone" - pozostaje. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, cała moja rodzina ma taką nadzieję:-))) Dziękuję za wsparcie, człowiekowi cieplej na sercu:-D
OdpowiedzUsuń na zawsze