Kupiłam sobie ostatnio parę ciuszków w wesołych kolorach, bo moja szafa to głównie czarny, biały i szary. A że czuję się teraz bardzo dobrze, to jakoś brakowało mi tych barw na sobie. Mąż przygląda się z zainteresowaniem od kilku dni. Prawi komplementy, ale w pewnym momencie mówi: A coś tak się stroisz od niedawna... hm... podejrzana sprawa. Kochanka masz? ;-)
Ja: Teraz? Po wdrapaniu się na pierwsze piętro muszę złapać oddech, wieczorem padam jak mucha, więc jak mam jeszcze znaleźć siłę na dodatkowego faceta? ;-)
Ja: Teraz? Po wdrapaniu się na pierwsze piętro muszę złapać oddech, wieczorem padam jak mucha, więc jak mam jeszcze znaleźć siłę na dodatkowego faceta? ;-)
0 komentarze:
Prześlij komentarz