W poniedziałek miałam amniopunkcję. Zabieg właściwie bezbolesny, choć bez znieczulenia. Podobno igła do znieczulenia jest dwa razy grubsza, więc bez sensu było kłuć. Bardzo się denerwowałam, ale lekarka powiedziała, że teraz ode mnie najwięcej zależy, więc skupiłam się na oddychaniu i po chwili było po wszystkim. Ogólnie wizyta była dość pozytywna, bo wyniki badań krwi (pod względem genetycznym) wyszły prawidłowe, więc liczę już na szczęśliwe zakończenie całej tej sytuacji. Maluszka ma już 13,5 cm i ma już takie długie paluszki u rąk, jak mama;-)
Leżałam plackiem 2 dni, dziś już sobie trochę posiedzę, ale generalnie nic nie robię. W poniedziałek wracam wreszcie do pracy. Może za miesiąc dostanę jakąś lepszą wypłatę. Podobno ciężarna nic nie może tracić na L4. No cóż, pracuję na etat i mam nadgodziny. W wakacje z tych nadgodzin wyliczają mi średnią, teraz też chyba wyliczyli, tyle że jakoś mniej. Już widzę już jak będzie na macierzyńskim. Chyba muszę zrobić planbiznes, bo na pieluchy zabraknie;-) Jest to ostatnio drażliwa kwestia. Mąż zaczyna szukać dodatkowej pracy. Musimy trochę zaoszczędzić, a nie tylko szaleć z kartami kredytowymi;-) Choć dla tego małego dzidziusia przyjemnie jest się mobilizować:-)
Wyniki za 3-4 tygodnie. Mam nadzieję, że druga połowa ciąży będzie pełna radości:-)
Leżałam plackiem 2 dni, dziś już sobie trochę posiedzę, ale generalnie nic nie robię. W poniedziałek wracam wreszcie do pracy. Może za miesiąc dostanę jakąś lepszą wypłatę. Podobno ciężarna nic nie może tracić na L4. No cóż, pracuję na etat i mam nadgodziny. W wakacje z tych nadgodzin wyliczają mi średnią, teraz też chyba wyliczyli, tyle że jakoś mniej. Już widzę już jak będzie na macierzyńskim. Chyba muszę zrobić planbiznes, bo na pieluchy zabraknie;-) Jest to ostatnio drażliwa kwestia. Mąż zaczyna szukać dodatkowej pracy. Musimy trochę zaoszczędzić, a nie tylko szaleć z kartami kredytowymi;-) Choć dla tego małego dzidziusia przyjemnie jest się mobilizować:-)
Wyniki za 3-4 tygodnie. Mam nadzieję, że druga połowa ciąży będzie pełna radości:-)
Trzymam kciuki :-).
OdpowiedzUsuń na zawsze